Na początek coś małego, lekkiego i miłego. Potem zdeżenie z polityką, prawdą i kłamstwem.
Minął pierwszy dzień festiwalu teatralnego Sztuka ulicy w Warszawie i czyżbym jako pierwsze zobaczył od razu najlepsze przedstawienie? Zachwyciłem się. To przedstawienie malutkie wystarczył kawałek wykładziny, beczka i jedna pani - technicznie to wszystko. Co nam jednak przyszło zobaczyć? I cyrk, i teatr, i balet. Uczestniczyliśmy we wzruszającej opowieści o dziwnych zwierzakach z szeroko otwartymi oczami. Pewnie my też a widowni takie mieliśmy. Ogromny podziw dla pani Marion D'Hooge dla jej sprawności fizycznej (bo czy łatwo przebierać się w beczce lub używać 3 nóg) i umiejętności przyciągnięcia uwagi widzów tak oszczędnymi środkami. Już chyba nie da się w teatrze powiedzieć więcej, mówiąc tak cicho.
Marion D'Hooge
Zniaknie w beczce
Buzia o poranku
Czasem tylko kawałek ręki lub stopy
Marion D'Hooge
Tytuł Nord Stream to nie żadna poetycka interpretacja tych słów, tylko ten konkretny bałtycki rurociąg. Mam duże wątpliwości czy chce w teatrze oglądać to co w telewizorze, sprawy bieżącej polityki. Widział bym w teatrze miejsce dla spraw dotyczących naszych ludzkich wewnętrznych spraw. Nord Stream - tu nie spodziewałem się niczego zajmującego. Jednak nie było tak źle. Polityka przekazana środkami teatralnymi nabiera innego charakteru, jest innym głosem o naszej codzienności. Podziwiałem pomysł inscenizacji budowy rurociągu, gdzie w zgrabny sposób udało się pokazać nam coś co samo w sobie jest straszna prozą. W przedstawieniu uczestniczy duży zespół młodych aktorów. Rozumiem, że chodzi też o to by uczyli się występować, a nie tylko by przedstawili nam już gotowe umiejętności aktorskie. Duży i tłusty plus za wykorzystanie muzyki na żywo.
Stól prezydialny
Ochraniarz
Delegacja rosyjska
Rurociąg ponad wszystko
Ruska gadka
Katastrofa
Perkusista na próbie
Gitarzysta
Teatry to coś co mnie pociąga, i wiele razy gościłem na Sztuce Ulicy w Warszawie
zobacz inne zdjęcia z pokazów teatralnych